gdzie jesteś?!

Ile razy krzyczę, robiąc Panu Bogu wyrzuty- gdzie jesteś?! Dlaczego jestem tu sama?! Krzyczę i spoglądam daleko przed siebie, wówczas, gdy On stoi obok. Często nasz wzrok wybiega zbyt daleko. Nasze pragnienia-silne pragnienia: czucia, widzenia i słyszenia, przysłaniają ten najbliższy obraz. Obraz Boga, stojącego przy nas, mówiącego cichym, delikatnym głosem: Jestem zawsze przy Tobie.

Czytając rozważanie do dzisiejszej Ewangelii, zatrzymało mnie pytanie- Jak daleko jesteś od Boga? I czy potrafisz zostawić wszystko, aby prawdziwe się z Nim spotkać?…

Więc, kto tu od Kogo ucieka?:)

To ja oddalam się od Boga. Wykopuję sobie ‚norki’ do których wskakuję, aby się ukryć, przed tym, co trudne.. Życie polega na nieustannym podejmowaniu decyzji. Czasem te niewielkie, na pierwszy rzut oka niewinne, niepociągające za sobą żadnych konsekwencji, okazują się bardzo istotne.

„Raz wybrawszy, ciągle wybierać muszę” podążając za słowami św.Augustyna, codziennie musimy mierzyć się z wieloma rozterkami, rezygnować z wielu rzeczy… Aby nie czcić Boga jedynie wargami, ale całym sercem. Trudne wyzwanie, ale przynoszące niesamowity pokój serca.